30 1 / 2012

"Zabawne. Lewacy nabijają się z katoli którzy składając sobie śluby małżeńskie obiecują żyć aż do śmierci. Sprzeciw wobec rozwodów jest jednym z powodów do beki. Tymczasem kiedy przychodzi do tematu euro czy UE okazuje się, że dokument podpisany raz jest święty i euro i UE musimy mieć choćby się waliło, paliło, a euro i UE już dawno nie było. Czy na sali jest jakiś lewaczyna który wyjaśni tą kwestię ciemnemu ludowi?"